Alterra- naturalnie dobra.

20:45:00



 Jeśli jeszcze nie mieliście z nią do czynienia- to był wasz błąd. Seria z granatu i mięty to najlepsza reklamy produktów Alterry. Serii taniej i łatwo dostępnej. Co jakiś czas zdradzam tą serię z innymi odżywkami i zawsze wracam z podkulonym ogonem :)

Cała seria składa się z szamponu, odżywki i maski do włosów. Po raz pierwszy okazuje się, że producent nie musi zedrzeć z nas ostatniego grosza, żeby w zamian dać coś naprawdę wartościowego. Przejdźmy do rzeczy.




1. Cena- tak jak wspomniałam- każdy produkt kosztuje średnio 10zł, w promocji nawet i po 6zł.




2. Zapach i konsystencja - wielu drażni, ja go uwielbiam :)  Maska wydaje się dosyć ciężka, ale za to jak mi pomaga, jestem w stanie jej to wybaczyć.


 3. Naturalne składniki- produkty wolne od sztucznych wypełniaczy i silikonów. Nie jest tak, że ich szczerze nienawidzę, czasami wręcz i potrzebuję, ale lubię wiedzieć, że czasami dla efektów wystarczy sama natura.


Gwarantowane cechy produktu:
- nie zawiera syntetycznych barwników, substancji zapachowych i konserwujących
- bez silikonów, parafiny i innych związków olejów mineralnych
- dobra tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie
- produkt nie zawiera substancji pochodzenia zwierzęcego


Przejdźmy do poszczególnych produktów. Na pierwszy strzał szampon. Zupełnie szczerze-ten punkt można śmiało pominąć. szampon jak szampon- nie ma robić wiele poza tym, by dobrze myć, ale ten nie jest dla mnie ani dobry ani zły. Jeżeli nie mam innego-myję nim, ale sam w sobie jakichś spektakularnych efektów nie przynosi.





Z kolei tego produktu nie można przegapić. Odżywka (i maska) to właśnie to, co wyróżnia tę serię.
Jest lekka, mimo to ładnie wygładza i nawilża. Stosuję do każdego mycia. Bardzo lubię miękkość jaką włosy potrafią dzięki niej osiągnąć. Minusem jest dość mała wydajność, wprawdzie nie żałuję jej sobie przy nakładaniu, ale kończy się zdecydowanie za szybko...



 Nie wiem w sumie co jest lepsze- odżywka czy maseczka, gdyż obie działają u mnie podobnie,choć maskę używam zdecydowanie rzadziej. Także, żadnej nie określam w kategorii "lepszej" ani droższej". Spokojnie mając jedno, możesz nie mieć drugiego i przeżyjesz :)



Maskę stosuję raz na jakiś czas, najczęściej po myciu. Wiem, wiem...nakłada się na włosy i zawija ręcznikiem na godzinę... ale jak to robić, kiedy nie mam czasu?! (Albo jestem zbyt leniwa, co by mi tu niektórzy zapewne wytknęli....). Łatwo się spłukuje, nie obciąża włosów.







Ze względu na naturalne składniki cała seria dobrze nadaje się dla osób olejących swoje włosy. Ja zdecydowanie mogę polecić wszystkim. Naprawdę warto spróbować :)










You Might Also Like

4 komentarzy

  1. Ja też używam, najbardziej lubię odżywkę+szampon karite z garniera i to jest zestaw idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę Cię poprawić w tym zdaniu:
    "Odżywka (i maska) to właśnie to, co wyróżnia TĄ serię" - piszę się: " ...TĘ serię."
    Wybacz :) Choroba zawodowa :)))
    A gdzie można tę odżywkę kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję. Kłania się brak czytania własnego postu :) Odżywkę dostaniesz w każdym Rossmannie.

      Usuń
    2. Ja też dziękuję i w wolnej chwili zawitam do Rossmanna :)

      Usuń



Spodobał Ci się blog? Dodaj go do swoich ulubionych i odwiedź nasz fanpage na Facebooku :)

Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images