CATRICE HD LIQUID COVERAGE- mój test

22:02:00



Dziś na biurko wrzucam kilka subiektywnych opinii o podkładzie, który jakiś czas temu zawojował świat blogosfery. Zachęcona pozytywnymi opiniami długo szukałam go w lokalnych drogeriach. Przez długi czas nie mogłam natrafić na najjaśniejszy z kolorów-kiedy tylko go dopadłam biegłam w podskokach wierząc, że być może trzymam w rękach swój ideał. I jeszcze ta cena! Nie mogło brzmieć lepiej.



Podkład zdecydowanie wyróżnia się wyglądem: brak tradycyjnej pompki, którą zastąpioną pipetą moim zdaniem sprawdza się całkiem dobrze. Sama konsystencja również przypadła mi do gustu, ALE nie może przecież obyć się bez żadnego ALE :)

Naszego pierwszego razu nie wspominam zbyt dobrze. To ten rodzaj podkładu, z którym trzeba dość szybko pracować w innym wypadku błyskawicznie zasychał na dłoni. Tutaj lepszym sposobem okazało się bezpośrednie nakładanie na twarz. Co więcej, kiedy próbowałam go rozetrzeć pędzlem (bo w taki ostatnio się zaopatrzyłam i świetnie mi się nim pracuje), nie byłam w stanie zrobić tego dobrze. Miałam wrażenie, że pędzel zostawia widoczne ślady, a podkład koncertowo wyeksponował wszystkie moje pory i inne niedoskonałości.


Ale nie ze mną te numery. Jak nie tak, to inaczej, Drugiego dnia użyłam blendera i tu rzeczywiście sprawdził się dużo lepiej, Podkład ładnie stopił się z skórą i nieźle ja zmatowił. Do tego, rzeczywiście jest dość wytrzymały ( spędził ze mną wieczór na siłowni) i dobrze kryje. Generalnie wszystko brzmiało dość dobrze, ALE... jakiś czas temu odpuściłam sobie mocne matowienie twarzy i nie wiem czy efekt jaki uzyskuję na twarzy mi odpowiada. Nie wiem dlaczego, ale ostatnimi czasy zdecydowanie bardziej wolę makijaże soczyste, pełne blasku, nadające twarzy zdrowego wyglądu i w tym przypadku jedynie wsparcie rozświetlacza może mnie nieco bardziej do tego podkładu przekonać. Póki co efekt wydaje mi się zbyt płaski.



Inną sprawą jest fakt, że kompletnie nie nada się dla cery suchej i tylko piękna, zdrowa i nawilżona skóra będzie z nim wyglądać dobrze. Jestem skłonna uwierzyć, że dla tych osób podkład ten będzie idealnym rozwiązaniem. Wydaje mi się, że jest dość ciężki i w tym przypadku nawet mój ukochany Revlon wydaje się być delikatniejszy. Przyznam też, że na początku na mojej twarzy pojawiło się kilka niespodzianek- póki co znikły i nie mam z nimi problemu, ale wydaje mi się, że to zmiana podkładu mogła je wywołać.



Jaki werdykt? Cóż, wydaje mi się, że to nie jest propozycja dla każdego, tym bardziej dla osób w problematyczną cerą. Jeśli nie macie z tym problemu być może ten podkład okaże się waszym strzałem w dziesiątkę. Myślę, że przy tej cenie warto go wypróbować i samemu ocenić efekty. A może miałyście już okazję go testować? Jestem bardzo ciekawa waszych opinii :)



You Might Also Like

1 komentarzy

  1. Mam.Używam.I w sumie jestem z niego zadowolona.Ale(no bo jakieś ale być musi)przy ciągłym stosowaniu lubi zapychać,dlatego 7 dni w tygodniu nie polecam stosować,dobrze sobie zrobić ze 2-3 dni przerwy🙂

    OdpowiedzUsuń



Spodobał Ci się blog? Dodaj go do swoich ulubionych i odwiedź nasz fanpage na Facebooku :)

Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images