Oprócz wręczania i dostawania prezentów, lubię je również pakować :) Nie zawsze jest czas, nie zawsze mi się chce... ale nie przepadam za standardowymi papierami w choineczki, reniferki i inne cuda, gotowe torebki, itp. Oprócz tego lubię, gdy prezenty są w pewien sposób spersonalizowane. I nie chodzi o to, by tworzyć nie wiadomo jak piękne dzieła sztuki... ale uwielbiam, kiedy dostaję niezgrabnie spakowany i przyozdobiony prezent od mojej kochanej sierotki :)
Może to nieco staromodne.. albo bardzo doceniam fakt, iż ktoś coś zrobił z myślą o nas. Można iść na łatwiznę.. ale kto powiedział, że trzeba?
Tym sposobem jeden z przedświątecznych wieczorów przeznaczyłam na pakowanie prezentów. Udało się spakować większość z nich, a efekty przedstawiam poniżej :)