Na biurku Oli

Podczas ubiegłego weekendu przy okazji spożywczych zakupów, wylądowało u mnie kilka sztuk nieplanowanych drobiazgów. Kosztowały niewiele, jakościowo oczywiście nie powalają, ale przydadzą się na kilka najbliższych tygodni. Takie ceny, to ja rozumiem :)


Balerinki ze srebrnym czubem. Napotkane w Auchan za całe 22zł. Granatowe, beżowe i czarne właśnie. Kusiło mnie na wszystkie kolory, ostatecznie padło na czarne- przydają się w pracy na zmianę zamiast szpilek :)




Drugie Baleriny i znów Auchan. Długo nad nimi się nie zastanawiałam, bo kosztowały 9,90 zł. Wpadły do koszyka i tak samo jak pierwsze, nadadzą się na zmianę do pracy. Na zdjęciach wydają się niebieskie, w rzeczywistości są granatowe.


Czarne kalosze, przypominające wyglądem botki. Czarne, klasyczne, idealnie sprawdziły się w ciągu kilku ostatnich dni. Bardzo wygodne, do tego nie straszne nam żadne kałuże. Czego chcieć więcej? :)
Te dopadłam akurat w Carrefourze za 29,90 zł, w tej samej cenie znajdziecie je na allegro.


Ostatnia rzecz trafiła się zupełnie niespodziewanie. No bo kto szuka ubrań w Textil Market???  Ciekawe połączenie kobaltu z limonką, świetnie nada się na ciepłe dni. Do tego jasne spodnie, szpilki i będzie w sam raz do pracy. I dobrze! Bo chodzenie do pracy na czarno znudziło mi się już po pierwszym tygodniu. W dodatku marynarka jest z Atmosphereni kosztowała 39,90. Była dostępna jeszcze w kolorze khaki.



W ten weekend pogoda dopisuje, więc spodziewajcie się mnie dopiero w poniedziałek. W niektórych sklepach powoli zaczynają się wiosenne wyprzedaże... ktoś coś już może upolował? Może wy trafiliście ostatnio na jakieś fajne okazje? Czekam na komentarze i pozdrawiam serdecznie :)




Share
Tweet
Pin
Share
1 komentarzy
Older Posts

Follow Us

  • Twitter
  • Instagram
  • facebook

Facebook

Na biurku Oli

recent posts

Blog Archive

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Łączna liczba wyświetleń

O MNIE

  • WSPÓŁPRACA
  • O mnie
  • KONTAKT

Created with by ThemeXpose