Nie było mnie, ale usprawiedliwiam się od razu. Moja bratanica wymyśliła na przedszkolny bal strój Myszki Mickey. I żeby to była jeszcze "pani", to pewnie nie byłoby problemu, bo myszastych sukienek jest całkiem sporo. Ale musiał być PAN. I tak z bratową produkowałyśmy, jak mogłyśmy. Krawcowymi jesteśmy beznadziejnymi, ale coś tam udało się nam sklecić :) I jak wyszło?



