Na biurku Oli



Po ciężkim dniu nic tak nie poprawia humoru, jak relaks w swojej wannie, mnóstwem piany i innych kąpielowych dobroci.  Problem w tym, że moja wieczorna kąpiel przypomina raczej coś na wzór zawodów pływackich, bo wieczorem wiecznie nie mam na nic czasu, a jak już doczołgam się do łazienki, to tylko po to, by jak najprędzej się wykąpać i znaleźć się w łóżku.W czasie świątecznej przerwy trochę się zbuntowałam i postanowiłam znaleźć choć jeden wieczór dla siebie.

Dużo ciepłej wody, dużo piany... świece zapachowe i kule do kąpieli to mój prosty przepis na odrobinę przyjemności w wannie ;) Przydałaby się jeszcze jakaś lampka wina, dobra książka i .... wiecie same kto :)

Mimo wszystko udało się naładować baterie. Potem czyściutka i pachnąca,wysmarowana wszelkimi specyfikami uciekłam pod kołderkę....hmmm.... szkoda, że święta kończą się tak szybko.....









Share
Tweet
Pin
Share
2 komentarzy
Older Posts

Follow Us

  • Twitter
  • Instagram
  • facebook

Facebook

Na biurku Oli

recent posts

Blog Archive

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Łączna liczba wyświetleń

O MNIE

  • WSPÓŁPRACA
  • O mnie
  • KONTAKT

Created with by ThemeXpose