Na biurku Oli


Eveline, arganowy olejek 8 w 1, dzięki któremu pięknie odżywimy swoje włosy, otrzymując powalający efekt niczym z salonu. Tyle obietnic producenta... bo osobiście rozczarowałam się nim od pierwszego psiknięcia. Na dzień dobry zacięła się pompka. Tak po prostu. I to nie raz.




Sam olej jest bardzo ciężki i tłusty, a z samym olejem argonowym ma niewiele wspólnego. Dałam się nabrać jak dziecko. Bo wiecie, była promocja... opakowanie dość "luksusowe" jak na tą markę, no i olej arganowy, który tak chętnie włączają w skład wszystkich nowości kosmetycznych.




Nieprzyjemny zapach, zerowe działanie, nie pomogło stosowanie na mokro, ani tym bardziej na sucho. Być może ten produkt ma jakieś działanie dobre do stylizacji włosów, ale w żadnym wypadku nie pomoże w ich odżywieniu. Włosy zamieniają się w twarde druty, co w przypadku moich włosów, dodatkowo uwydatniło je na łamanie. Po jakimś czasie postanowiłam dać mu jeszcze jedną szansę, stosując go na same końcówki włosów... nakładam odrobinkę, naprawdę tyci tyci.. a i tak pod wieczór miałam wrażenie, że zamiast olejku nałożyłam sobie na włosy smalec.





Pompka tak samo beznadziejna jak sam olejek.





Olej arganowy jest dobry.... prawdziwy olej arganowy rzecz jasna. Nie marnujcie zatem swoich pieniędzy i ucząc się na moich błędach omijajcie ten kosmetyk z daleka. 
Zdecydowanie nie polecam!


                A może tylko u mnie ma takie masakryczne działanie? Może u was się sprawdził?



P.S. Jeśli chcecie wiedzieć co u Killera zapraszam tutaj :)

Share
Tweet
Pin
Share
1 komentarzy
Older Posts

Follow Us

  • Twitter
  • Instagram
  • facebook

Facebook

Na biurku Oli

recent posts

Blog Archive

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Łączna liczba wyświetleń

O MNIE

  • WSPÓŁPRACA
  • O mnie
  • KONTAKT

Created with by ThemeXpose