KOCHANIE, ZJEDZMY SOBIE KILLERKA

16:34:00

* Jeśli nie masz ukończonych 18 lat, to najlepiej zamknij tę stronę :)


Wyobraź sobie taką sytuację: zaczyna się nowy, wiosenny, ciepły dzień. Wstajesz z uśmiechem, witasz swojego czworonoga, zaparzasz filiżankę herbaty, przeglądasz wiadomości w gazecie i robisz wszystko to, co generalnie robisz każdego dnia. Dzień jak co dzień, choć wyjątkowo akurat dzisiaj, po wypitej herbacie, bierzesz swojego psa na spacer, by po powrocie skrócić go o głowę, ot taka normalna sytuacja. Uśmiechasz się, bo zjesz dzisiaj świetną zupę, nic dodać, nic ująć!


Okropne? Nienormalne? A niby dlaczego? Mięso jak mięso, jeśli ty go nie zjesz, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzisiaj ci go ktoś ukradnie, szkoda, żeby wpierniczył go kto inny. I w sumie tyle, nic szczególnego. Czemu by  nie spróbować?

fakt.pl
Uwielbiam kraje azjatyckie. Uwielbiam ich kolory, dziwne zwyczaje czy charakterystyczne budynki. Jednak jak w każdym kraju, tak tutaj szczególnie roi się od tradycji i przyzwyczajeń, z którymi nie tylko nie mogę się zgodzić, ale powodują we mnie tak silne uczucia nienawiści, że z chęcią wysadziłabym ich tam wszystkich w powietrze. Wśród wszystkich tych bestialskich historii, ta wydaje się być wyjątkowo okrutna- zbliża się bowiem doroczny festiwal psiego mięsa- festiwal Yulin w Chinach, zapoczątkowany w 2009 roku.
Z wiadomych przyczyn chronią go handlarze, restauratorzy, a także wszyscy zwolennicy psiego mięsa, choć tych podobno ubywa. Niby nic niezwykłego- w końcu hipokryzją byłoby zakazać jeść im mięsa, równie dobrze można się oburzać na nasze wszelkie festiwale grillowe, czy pikniki- w końcu świnka też wcześniej żyła!

totallycoolpix.com
polskatimes.pl



www.ibtimes.com

Na okres festiwalu chińskie ulice zamieniają się w ubojnie pozbawione wszelkich  zasad i krzty jakiegokolwiek poszanowania do zwierząt, którym przyjdzie tutaj tragicznie zginąć.  Na targowiska trafiają psy w różnym stanie, młode, stare, chore- wszystko co się choć trochę rusza nadaje się do zjedzenia. Sprzedawcy tłuką zwierzęta na miejscu, czekając aż te same się wykrwawią. Nie bez powodu mówi się, że ulice wręcz ociekają spływającą krwią. Martwe psy wiesza się na hakach, patroszy i obdziera ze skóry. Wszystko na oczach dzieci, w końcu to nic niestosownego.


Rzecz w tym, że nie chodzi w sumie o same mięso (chociaż myślenie o psie jak o mięsie przychodzi mu dosyć ciężko), ale o całą tę otoczkę, która tej fieście towarzyszy. Pyszne, usmażone mięsko, to tylko wynik całej rzeźni, która wcześniej się odbywa.

www.onegreenplanet.org

 Często niedobite zwierzęta umierają gotowane w garnkach. Na miejsce transportowane są w przeładowanych klatkach, nieczęsto związane w nienaturalnych dla nich pozycjach. Psy i koty wykupowane są ze schronisk, częściej zdarza się, że są po prostu porywane z ulicy czy domów, gdzie rodziny traktowały ich jak pupili.  Podczas jednego festiwalu ginie około 10 000 zwierząt. O całej reszcie aż ciężko wspominać, zdjęcia mówią same za siebie (choć wybrałam te najmniej drastyczne).

www.thepetitionsite.com
www.dudemag.it
Czy możemy coś zrobić? Pewnie niewiele, ale czy powinniśmy stać obok i dawać ciche przyzwolenie na to, co się tam dzieje? Możemy dołączyć do akcji organizowanych przez różne organizacje prozwierzęce, które co roku próbują powstrzymać organizację strasznego festiwalu, lub chociaż w jakikolwiek sposób wpłynąć na uczestników i wymusić na nich obowiązek humanitarnego traktowania zwierząt. Tylko, albo aż tyle.

Petycję w tej sprawie możecie podpisać tuta, do czego was gorąco zachęcam:

PETYCJA






You Might Also Like

1 komentarzy

  1. niestety, bardzo inna kultura..;/
    aż nie mogę na to patrzeć ani sobie tego wyobrazić..

    OdpowiedzUsuń



Spodobał Ci się blog? Dodaj go do swoich ulubionych i odwiedź nasz fanpage na Facebooku :)

Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images