Na biurku Oli


Zazwyczaj na weselach czy innych imprezach tego typu pojawiam się w prostej sukience i w rozpuszczonych włosach. Tym razem postanowiłam spiąć włosy (ku uciesze mojej mamy) i wybrać klasyczną czerń, którą przełamałam złotym naszyjnikiem. Dzięki Bogu trafiłam na ładną pogodę i nie byłam zmuszona przyodziać się płaszczem, którego nie mam :)

                                                         

Całość wyszła tak:




Dodam, że tym razem postanowiłam nie wydawać zbyt wiele:) Marynarka z Mosquito grzeje u mnie miejsce już od jakiegoś czasu :)




 





Oglądałam wiele naszyjników, tańszych i droższych, ale stwierdziłam, że  wydawanie stówki na coś, co raczej rzadko noszę to zdecydowanie za dużo. Wybrałam tańszy odpowiednik z Sinseya za 14.99zł. Takie ceny to ja lubię! :)




















sukienka: mohito
żakiet: mosquito
buty: deichmann
torebka: reserved
naszyjnik: sinsay




Share
Tweet
Pin
Share
3 komentarzy
Older Posts

Follow Us

  • Twitter
  • Instagram
  • facebook

Facebook

Na biurku Oli

recent posts

Blog Archive

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Łączna liczba wyświetleń

O MNIE

  • WSPÓŁPRACA
  • O mnie
  • KONTAKT

Created with by ThemeXpose