Na biurku Oli


Od jakiegoś czasu, mój luby walczy o miano "bohatera swojego domu", a ściślej mówiąc łazienki :) Łączy się to z tym, że całe mieszkanie przykryte jest ogromną warstwą kurzu i choć walczę z nim na różne sposoby, przegrywam tą walkę w przedbiegach :) Mimo tym przeciwnościom losu, mój luby wraca codziennie z pracy i z miną wojownika zabiera się za remont. Z tego powodu podczas wczorajszych zakupów, postanowiłam zabrać też coś dla niego. W koszyku wylądował żel do mycia twarzy z peelingiem (tak! tak! nie pomyliłam się) oraz żel na twarz, które mają zapobiegać "świeceniu się" twarzy.Luby dostał nakaz stosowania,bez względu na to , czy w jego mnemaniu drobinki są "głupie i złe":) Oba produkty są dziełem firmy Bielenda. Mają ładny zapach (uwielbiam męskie zapachy!), dobrze się rozprowadzają i co najważniejsze: robią to, co robic powinny i to za niewielką cenę. Polecam zatem również waszym mężczyznom :)
Tym bardziej, że za niedługo mamy mikołajki :)
A wy zaopatrujecie swoich ukochanych w kosmetyki? Lubią je stosować?
Pozdrawiam, Ola.






Share
Tweet
Pin
Share
No komentarzy
Older Posts

Follow Us

  • Twitter
  • Instagram
  • facebook

Facebook

Na biurku Oli

recent posts

Blog Archive

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Łączna liczba wyświetleń

O MNIE

  • WSPÓŁPRACA
  • O mnie
  • KONTAKT

Created with by ThemeXpose