Na biurku Oli



Pamiętacie jak od dziecka wpajano nam na lekcjach, jak powinniśmy obchodzić się z książkami? Zero plam, zero zagięć, im dłużej tym lepiej.  Nic bardziej nie bolało tak jak pierwszy zagięty róg w świeżo zakupionej książce.

Jeśli boli cię każda najmniejsza plamka na stronie to ta książka jest w sam raz dla ciebie.



"W trakcie tworzenia tego dziennika ubrudzisz się. Twoje ubranie pokryje się farbą albo dziwnymi substancjami. Zamoczysz się, będziesz proszony o zrobienie rzeczy, które będziesz poddawać w wątpliwość. Będziesz ubolewać, że książka znajduje się w opłakanym stanie. Zmienisz destrukcję wokół siebie w kreację i zaczniesz żyć twórczo."

Tyle od autorki, a już w środku:





Słowem masz zabrać ja ze sobą wszędzie, nie przejmować się jej stanem, robić z nią wszystko na co masz tylko ochotę  i być dumnym z każdej zabazgranej kartki :) Im biedniej będzie wyglądać tym lepiej. W końcu wpadła i w moje wścibskie rączki.  Zatem... do dzieła! :)



Share
Tweet
Pin
Share
2 komentarzy
Older Posts

Follow Us

  • Twitter
  • Instagram
  • facebook

Facebook

Na biurku Oli

recent posts

Blog Archive

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Łączna liczba wyświetleń

O MNIE

  • WSPÓŁPRACA
  • O mnie
  • KONTAKT

Created with by ThemeXpose