Polska Anglia

10:12:00

Tym razem do Anglii nie wybrałam się na zakupy. Raz, wyjazd był dość niespodziewany, dwa- na zakupy nie było najzwyczajniej czasu. Mimo wszystko znalazłam chwilkę na mały spacer po Burton. Wyszłam i poczułam się jak u siebie. Hallo?!! A gdzie angielskie sklepy?



 Idąc w kierunku galerii handlowej, spotkałam co najmniej kilka polskich sklepów. Najlepsze polskie sklepy, to te prowadzone przez Arabów, niekoniecznie z Polski :)

 

Z nadzieją szukałam ulubionej pomidorowej. Niedobre ludzie mi wszystkie wyjedli!


Ambitnie obok zupek chińskich, kilka pozycji książkowych. Polacy przecież nie tępy naród, czytać potrafią.


Mniej ambitne pozycje też się znajdą :)



 No i na koniec to, co zadowoli każdego Polaka. Guinness jest be!


A na koniec mały angielski akcent. Nie obyło się z bez małych odwiedzin w Primarku. Ale wydałam dosłownie kilka funciaków. Jestem z siebie dumna :) W Primarku też tłumy Polaków. Nie mogło być inaczej.


A na koniec małą przekąska na drogę. Tarta z kurczakiem. Mniam mniam.



Czy wy też czujecie się w Anglii jak u siebie? 

You Might Also Like

0 komentarzy



Spodobał Ci się blog? Dodaj go do swoich ulubionych i odwiedź nasz fanpage na Facebooku :)

Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images