TYPOWO BABSKA IMPREZA

19:13:00

Uwielbiam spotykać się z moimi dziewczynami. Oczywiście o czas na takie spotkania zawsze ciężko, ale te kilka razy w roku, udaje się nam dogadać już taki termin, odstawiamy naszą pracę i codzienną rutynę, mężów sprzedajemy w komis, a dzieciom fundujemy wakacje u dziadków. Zaszywamy się potem w jednym z domów i przy lampce (taa... przy jednej!) wina rozmawiamy, jemy, tańczymy... żeby kilka godzin później okazało się, że znowu zabrakło nam na wszystko czasu. Tak jest zawsze i jak głosi stara legenda, jeszcze na żadnej babskiej imprezie nie zdarzyło się, żeby tego czasu było w sam raz.


Przy okazji takich spotkań, moja niewyżyta część osobowości (ta, która w poprzednim wcieleniu musiała żyć jako organizatorka imprez), ma okazję dać upust swoim inspiracjom. A że zbliżał się dzień naszego babskiego spotkania, postanowiłam tą okazję wykorzystać i zaplanować typowo babską, słodko-pierdzącą imprezę. Zaopatrzyłam się zatem w kilka kupionych gadżetów, kilka z nich przygotowałam sama i tak powstała nasza babska strefa imprezowa!



Niestandardowe słoiki czy wazoniki to od ślubu moje ulubione szklanki na napoje. Nie ważne czy to woda z cytryną, pyszny drink czy koktajl- w takim słoiku zawsze smakuje dużo lepiej! ;)


Podobno baner zamówiłam z internetu, nie zdążył do mnie dotrzeć, więc stworzyłam swój. Dwie wykałaczki do grilla, kawałek tasiemki, różowa kar5ta, 5 minut pracy i jest!




Część zastawy stołowej zakupiłam na stronie Pan Talerzyk - gdybym mogła, zaopatrzyłabym się tutaj na najbliższe dwa lata! Balony z helem zakupiłam w lokalnym sklepie z prezentami ( koszt o 4zł za sztukę), przygotował słodki, różowy tort ( z małą pomocą oczywiście!) i kupiłam równie słodkie donuty. Jeśli kogoś martwi fakt, że na stole zabrakło czegoś "konkretnego" od razu dodam- konkrety znajdowały się w zupełnie innym miejscu :)







Na babskich imprezach kalorie dzielimy przez dwa. Chowamy wszystkie etykiety i udajemy, że już dawno nie jesteśmy na diecie. Przecież żadna z nas jej nie potrzebuje, prawda?






Na babskiej imprezie nie mogło zabraknąć typowo babskich gadżetów. Instax mini to aparat, który został ze mną po weselu, kiedy kupiłam go do zrobienia własnej fotobudki- jeśli chcecie ją zobaczyć, wystarczy kliknąć  tutaj. Tak stworzone zdjęcia są świetną pamiątką z imprezy, którą goście mogą zabrać ze sobą.






Lubicie babskie imprezy? Wybralibyście się na moją?  Z chęcią przygotowałabym kolejne: w stylu boho, w pidżamach czy przy okazji pieczenia świątecznych ciastek. Zatem, oby do następnej okazji! :)

You Might Also Like

2 komentarzy

  1. Babska impreza w takim klimacie mi się podoba, przy niej moje babskie imprezy wyglądają jak posiedzenie dzielnicowych pijaczków - ani ładu, ani składu wszystko planowane na spontanie :D Chyba jednak chociaż raz trzeba się przyłożyć i zaplanować prawdziwe babskie spotkanie takie z krwi i kości jak na Twoich zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super imprezka i świetny pomysł na zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń



Spodobał Ci się blog? Dodaj go do swoich ulubionych i odwiedź nasz fanpage na Facebooku :)

Popular Posts

Like us on Facebook

Flickr Images